Młode drzewa zabezpieczone drewnianymi podporami, posadzone na nowo zagospodarowanym terenie zielonym po inwestycji.
nasadzenia zastepcze jak zaplanowac je juz na etapie projekt

Nasadzenia zastępcze to warunek decyzji, a nie gest dobrej woli

Organ wydający zgodę na usunięcie drzew zwykle nakłada obowiązek posadzenia nowych w zamian. Liczba, gatunki i termin wynikają z treści decyzji, a ich wykonanie jest sprawdzane.

Inwestorzy traktują tę część jako formalność do załatwienia na końcu budowy. Wtedy jednak wszystkie miejsca są już zagospodarowane, a pas zieleni, w którym miały stanąć nowe drzewa, zajęła droga pożarowa albo miejsca postojowe.

Gdzie posadzić i dlaczego trzeba to wiedzieć wcześniej

Drzewo potrzebuje miejsca nie tylko nad ziemią. Pod powierzchnią konkuruje z instalacjami, których przebieg ustala się na etapie projektu.

  1. Sprawdzenie przebiegu sieci podziemnych i wymaganych od nich odległości.
  2. Ustalenie odległości od budynków, granicy działki i dróg wewnętrznych.
  3. Zapewnienie powierzchni przepuszczalnej wokół pnia, a nie samego otworu w kostce brukowej.
  4. Zaplanowanie dostępu do wody na czas pierwszych sezonów po posadzeniu.

Punkt trzeci przesądza o powodzeniu częściej niż gatunek. Drzewo posadzone w wąskim otworze wśród szczelnej nawierzchni ma ograniczony dostęp do wody opadowej i wypada z bilansu po kilku latach.

Rozwiązaniem bywa skierowanie spływu z części nawierzchni w stronę misy albo zastosowanie podłoża strukturalnego pod chodnikiem. Oba wymagają decyzji na etapie projektu drogowego, bo później oznaczają rozbiórkę wykonanej nawierzchni. To kolejny powód, dla którego zieleń projektuje się razem z zagospodarowaniem terenu, a nie po jego zakończeniu.

Dobór gatunków do warunków, nie do katalogu

Decyzja wskazuje zwykle gatunki albo grupę, z której należy wybrać. W ramach tego zakresu pozostaje miejsce na dopasowanie do konkretnej lokalizacji: nasłonecznienia, zasolenia przy drodze, wiatru na otwartej przestrzeni, rodzaju gruntu.

Gatunek odporny na warunki miejskie kosztuje tyle samo co wrażliwy, a różnica ujawnia się dopiero po kilku sezonach. Przy nasadzeniach objętych obowiązkiem utrzymania ta różnica przekłada się wprost na koszt poprawek i na ryzyko naliczenia opłaty, której odroczenie zależy od przyjęcia się roślin.

Pielęgnacja w pierwszych sezonach

Największa śmiertelność nowych nasadzeń przypada na pierwsze lata po posadzeniu. Powód jest prozaiczny: brak podlewania w okresach suszy oraz uszkodzenia mechaniczne przy koszeniu trawy.

Prosty zestaw zabiegów wystarcza w większości przypadków:

  • misa wokół pnia zatrzymująca wodę z podlewania i z opadów,
  • ściółkowanie ograniczające parowanie i wzrost chwastów,
  • osłona pnia chroniąca korę przed kosiarką i podkaszarką,
  • kontrola palików i taśm mocujących, żeby nie wrastały w korę.

Każdy z tych elementów kosztuje niewiele przy posadzeniu, a ich brak oznacza wymianę egzemplarza i powtórne zgłoszenie wykonania obowiązku.

Warto więc od razu ustalić, kto odpowiada za pielęgnację po odbiorze inwestycji. Przy obiektach przekazywanych zarządcy zewnętrznemu obowiązek ten bywa gubiony między wykonawcą a nowym właścicielem, a decyzja pozostaje w mocy niezależnie od tych ustaleń.

Jak to połączyć z resztą postępowania

Nasadzenia są jedną ze składowych decyzji, więc planuje się je razem z wnioskiem, a nie po jego rozpatrzeniu. Wniosek opisujący od razu proponowaną lokalizację i gatunki bywa rozpatrywany sprawniej, bo organ widzi, że inwestor ma na to miejsce.

Punktem wyjścia pozostaje zezwolenie na usunięcie drzew i zakres obowiązków, jakie z niego wynikają. Dopiero z tej listy powstaje projekt zieleni, harmonogram pielęgnacji i przypisanie odpowiedzialności na kolejne sezony.

Twoja reakcja?

0
W porządku!
0
Dobre!
0
Cudowne!
0
Niepewny

You may also like

Comments are closed.

More in Biznes